wtorek, 7 stycznia 2014

Gąbka do demakijażu Ewy Schmitt Boutique

Serdecznie Witam Was Kochani! 
Przeglądałam ostatnio swojego bloga i zauważyłam, że nie wywiązałam się z pewnych recenzji, które miały się pojawić. Musicie mi wybaczyć, ale niestety ten osobnik czule zwany Bejbiś niestety troszkę wywrócił nasze życie do góry nogami. Do rzeczy: Obiecałam przy okazji październikowego postu poświęconego pielęgnacji twarzy, że w niedługim czasie pojawi się recenzja gąbki Konjac.  
Pamiętam, jakieś rok temu oglądając kanały vlogerek zapragnęłam mieć swoją gąbkę Konjac. Tą osławioną gąbeczką była gąbka Konjac do demakijażu Ewy Schmitt. Przy pomocy mojej Kochanej Mamy mogłam ją przetestować. Nie mam oryginalnie jej zapakowanej więc pokaże Wam zdjęcie ze strony Rossmanna: 

źródło: http://www.rossnet.pl/Produkt/Ewa-Schmitt-Gabka-Konjac-do-demakijazu,114644



 OPIS PRODUKTU ( Z OPAKOWANIA )
Gąbka Konjac do demakijażu, oczyszczania i nawilżania twarzy, szyi i dekoltu. Produkt naturalny uzyskiwany z korzenia drzewa azjatyckiego o nazwie konjac, w 100 proc. biodegradowalna. Zawiera naturalny środek myjący, który pomaga wyrównać odczyn pH skóry i posiada właściwości nawilżające.

 WYGLĄD:
Gąbeczka jest delikatna, miękka w dotyku. Nie jest szorstka, a tym samym nie podrażnia skóry twarzy. Gąbka jest w kolorze białym. Kształtem półokrągła dokładnie wygląda jak czapeczka grzyba. Z obu stron przeciągnięty jest sznureczek za pomocą, którego możemy trzymać gąbkę w czasie mycia, a i przy okazji gąbka nie ucieka nam z ręki. 

Gąbka Konjac Ewy Schmitt Boutique
Gąbka Konjac
Ewa Schmitt gąbka Konjac
Na początku gąbka nasączona jest naturalnym środkiem myjącym. Środek ten niestety szybko się wypłukuje, ale to też nie jest problem, gdyż nadal możemy używać tej gąbeczki. Ja aplikuje żel na gąbkę, a następnie kolistymi ruchami myję twarz. Czasami zdarza mi się zapomnieć nanieść żel do mycia twarzy i myję twarz samą gąbeczką. 
Po wyschnięciu gąbka jest mocno ściągnięta i twarda, ale nie na długo w zetknięciu z wodą gąbka pęcznieje, robi się mięciutka i dalej zdolna do użytku. 

JAK DBAM I PIELĘGNUJĘ GĄBKĘ KONJAC:
Jeśli chodzi o pielęgnację gąbeczki nie jest skomplikowana. Po zmyciu twarzy, gąbkę przepłukuje wodą, wyciskam i osuszam w ręczniku papierowym, a następnie wkładam do woreczka z dziurkami i wieszam blisko grzejnika. Dzięki temu gąbka szybko się suszy, nie zbiera wilgoci, a przy tym nie mam niespodzianek na gąbce w formie pleśniowych kropek. 

Gąbka Konjac Ewy Schmitt
Gąbka Konjac
Raz w tygodniu wkładam gąbkę do szklanej miseczki zalewam wodą i wkładam do mikrofalówki na minutę. Słyszałam również, że jest możliwość prania w pralce tej gąbeczki, ale tego nie wiem, nie sprawdzałam, szkoda byłoby mi ją wyjąc postrzępioną.

CENA: 
Cena promocyjna to ok. 8zł, cena bez promocji to jeśli się nie mylę jakieś 14,99 zł

DOSTĘPNOŚĆ:
Moją gąbkę kupiła mi Mama w Rossmannie. Nie wiem czy inne drogerie mają ją w swojej ofercie.


MOJA OPINIA I SPOSTRZEŻENIA:
Gąbka Konjac to taki gadżet do mycia twarzy w mojej łazience. Potrzebny czy zbędny? Mi zależało na tym żeby ją przetestować i od tego testowania jakoś ze mną ta gąbeczka została na dłużej. Nie podrażnia mi skóry twarzy, wręcz przeciwnie skóra jest dobrze oczyszczona, a tym samym dobrze wymasowana. Zauważyłam również, że pewne niedoskonałości na twarzy przy częstym stosowaniu zniknęły. Skóra twarzy zrobiła się jedwabiście miękka, a tym samym po takim wieczornym czy porannym masażu krem wchłania się dużo lepiej. Twarz odwdzięcza się tym, że jest promienna i lepiej odżywiona. W czasie demakijażu u mnie sprawdza się, bo domywa resztki pozostałości po podkładzie, tuszu czy też cieniach. Nie martwię się, że coś tam jeszcze trzeba domyć, bo robi to za mnie gąbeczka Konjac, a przede wszystkim nie miałam nigdy podrażnionej po niej skóry nawet przy mocniejszym przyciśnięciu jej do skóry.
Jedynym minusem jej jest to, że nie jest trwała. Jeśli będziemy się z nią źle obchodzić to niestety szybko zakończy swoją karierę. Pierwsza moja gąbka przetrwała ze mną około siedmiu miesięcy później chciałam już sama ją zmienić mimo, że dalej mogła mi służyć.

A czym Wy myjecie swoją twarz? Czy macie inne gadżety do pielęgnacji twarzy? A może też macie gąbkę Konjac i podzielicie się ze mną Waszą opinią?
Cieplutko Was ściskam
Wasza







43 komentarze:

  1. Wygląda bardzo fajnie, a i nie jest droga. Ja chyba jednak na razie się na żadną gąbkę nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zła i rzeczywiście niedroga :)

      Usuń
  2. Ja w chwili obecnej do mycia twarzy używam tylko mydła, mam tylko jedną gąbkę do zmywania maseczek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki zmywam płatkami zazwyczaj ale muszę kiedyś spróbować takiej gąbeczki do zmycia maseczki z twarzy :)

      Usuń
  3. Monisiu, ja jeszcze takiej gąbeczki nie widziałam :)
    Wygląda bardzo ciekawie, a poza tym wydaje mi się, że jeśli wytrzymuje kilka miesięcy, to cena jest dosyć atrakcyjna!
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justysiu nie jest ona taka zła gabeczka choć opinie o niej są rożne jedni chwała a drudzy gania ;)

      Usuń
  4. Lubię gadżety - fajna gąbka:) A pomysł z mikrofalą świetny:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabeczka jest ciekawa, a mikrofala zgadza sie pomysł fajny musiałam Ja jakoś odkazic dlatego to byl jedyny pomysł na utrzymanie jej higienicznie czystej :)

      Usuń
    2. to teraz i mi się przyda ta metoda, bo tę gąbkę otrzymałam w swym pierwszym Beauty Box - podobne do Glossy, tylko z naturalnymi produktami...

      Usuń
    3. Pewnie że wykorzystaj sobie pielęgnacje gabeczki jak Ci się przyda to jak najbardziej :)

      Usuń
  5. Do mycia twarzy ewentualnie używam muślinowej ściereczki ale ta gąbeczka cieaka jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam muślinowa ściereczke tyle ze jak za mocno sie nią trze to może podraznia skore tak miałam na początku ;)

      Usuń
  6. fajowy gadżecik - przy okazji wizyty w Rossmannie poszukam jej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa gąbeczka. Widziałam wcześniej twój wpis o tej gąbce, mówiąc szczerze to byłam bardzo ciekawa co o niej napiszesz? Jak będę w Polsce koniecznie musze ja sobie kupić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabeczka jest bardzo fajna tylko staraj sie o nią dbać a długo Ci posłuży ;)

      Usuń
  8. Miałam ją i miło wspominam, w 2012 roku miałam ogólnie szał na gąbki do mycia twarzy, a teraz myję ją dłońmi;) choć marzy mi się Clarisonic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clarsonic o tak ale poki co pozostaje mi gabeczka Konjac :)

      Usuń
  9. Pamiętam jak był na nią bum. I tak jej nie kupiłam, nie czuję potrzeby takich gadżetów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam zbyt wielu gazdzetow kosmetycznych chyba chciałam ja przetestować I tak juz ze mną została :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam, chyba z Holika Holika? Ale nie sięgam po nià zbyt często.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam mieszane uczucie wstosunku do takich gąbek. Zwłaszcza jak zobaczyłam jedna z nich zgniłą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda zgodzę sie z Tobą, ale jeśli odpowiednio o nią dbasz to nic sie z nią nie dzieje. Jeśli będzie sama sobie leżeć wilgotna w wilgotnym miejscu to bardzo szybko zgnije. A jeśli sie nią wyciśnie w rzeczniku papierowym i do tego obsuszy w takim woreczku to naprawdę długo potrafi posłużyć ;)

      Usuń
  13. Nigdy nie używałam tego typu gąbeczki do demakijażu, ale planuję sobie jakąś kupić i sprawdzić czy jest różnica w myciu twarzy własnymi dłońmi a takim produktem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdziła sie ta gabeczka ;)

      Usuń
  14. Ja mam zwykłe gąbeczki Calypso, używam ich w połączeniu z mleczkiem do demakijażu twarzy - sprawdza się idealnie. O tej słyszałam, ale jeszcze nie miałam okazji przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calypso maja dobre gabeczki z tym sie zgodzę ;)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. To prawda bardzo ciekawa jest ta gąbeczka :)

      Usuń
  16. ja jeszcze takiego gadżetu nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam, ale odkąd ją kupiłam, w ogóle jej nie rozpakowałam :) Mamy sezon grzewczy, więc skłaniam się ku otwarciu opakowania, bo będzie schła szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bo jeśli nie będzie dobrze wysuszona to wszystko się może jej przydarzyć, a pielęgnacja gąbeczki tez jest ważna jeśli chcesz żeby Ci posłużyła :)

      Usuń
  18. Bardzo mnie ciekawi i możliwe że kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci ją serdecznie nie zawiedziesz się

      Usuń
  19. Ciekawy gażet, ale chyba nie praktyczny, bo nie zbyt higieniczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zły, ale o wszystko trzeba dbać, jeśli nie zadbasz to niestety każda jedna rzecz może się zniszczyć. Jeśli gąbeczka jest dobrze wysuszona nie ma żadnego problemu :)

      Usuń
  20. ja tez uzywam gabeczki do mycia pisałam o niej nawet nie tak dawno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok zajrze na Twojego bloga i zobaczę Twoja recenzje ;)

      Usuń
  21. Nie widzę jej ostatnio w swoim Rossmannie, a chciałabym wypróbować. Przez jakiś czas używałam gąbeczek Calypso, ale są dla mnie troszkę za ostre, Konjac wydaje się delikatniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konjacowa jest zdecydowanie łagodniejsza myśle źe by Ci sie spodobała ;)

      Usuń
  22. Ooo jaki fajny gadżecik, muszę jej poszukać w Rossmanku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dostałam ją w styczniowym Glossybox'ie i muszę przyznać,że nie wyobrażam sobie teraz codziennego oczyszczania twarzy bez jej udziału :)

    OdpowiedzUsuń