Witajcie Kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem o czyściku firmy Lush, który zawrócił mi w głowie. Dostałam go w sklepie Lush w małym pojemniczku do przetestowania. Kiedy byłam po świętach w Lushu stwierdziłam, że chce koniecznie chcę mieć właśnie ten czyścik, po czym okazało się, że moje kosmetyczno - ciążowe zachcianki to nie było to. Zapach jakoś mi nie do końca pasował i zdecydowałam się na Let the good time roll, którego uwielbiam. Aqua Marina wylądowała w lodówce i czekała na swoją kolej.
Jak użyłam Mariny raz, Kochani przepadłam. Kolejnym moim chciejstwem w wersji pełnowymiarowej jest właśnie Aqua Marina.
| Aqua Marina - Lush |
OPAKOWANIE I WYGLĄD:
Mimo, że to wersja do przetestowania to mały, czarny typowy pojemniczek taki w jakim można kupić produkt pełnowymiarowy.
Sama pasta wygląda jak sushi.
![]() |
| https://www.lush.co.uk/product/6439/100g-Aqua-Marina |
KONSYSTENCJA:
Ten czyścik od Lusha to treściwa pasta zbita w jedna całość. Jeśli chcemy ją wydobyć to według mnie można ją urwać kawałek ewentualnie plastikową szpatułką bądź łyżeczką. Pasta zawiera w sobie aloes, który działa uspokajając skórę, glinkę, która oczyszcza oraz algi, które bogate są w minerały. Wygląda jak różowa papka z zielonymi algami.
| Aqua Marina - Lush |
ZAPACH:
Jak go wąchałam w sklepie to jednym słowem waliło łososiem na dzień dobry. Jak przywiozłam do domu to zapach trudny do określenia, ale z pewnością nie pachnie rybą. Trudny jest do zidentyfikowania, ale mi zdecydowanie pasuje.
SKŁAD:
Glycerine,
Calamine Powder,
Kaolin,
Irish Moss Gel,
Fair Trade Organic Aloe Vera Gel,
Fine Sea Salt,
Nori Seaweed,
Sweet Wild Orange Oil,
Patchouli Oil,
Carrageenan Extract,
Perfume
*occurs naturally in essential oil
Niestety składu nie miałam na opakowaniu, więc dla zainteresowanych zostawiam źródło skąd skopiowałam czyli strona Lusha: klik
MOJA OPINIA I SPOSTRZEŻENIA:
Przepadłam z dniem kiedy otworzyłam ten mały pojemniczek i wmasowałam czyścik z twarz. Moja twarz go pokochała. Kiedy używałam Angel Bare on Skin miałam bardzo mieszane uczucia. Aqua Marina uwiodła mnie od razu. Zapach zdecydowany, ale nie przeszkadza mi nawet kiedy jestem w ciąży, choć w sklepie nie byłam zdecydowana. Skład nie znam się za bardzo na nim, ale skoro zawiera glinkę, która oczyszcza moją twarz, algi, które działają również dobroczynnie, aloes, który koi, olejki, a moja skóra te składniki lubi to chyba jest to wielki plus.
Nim nałożę ją twarz urywam kawałek z pudełeczka mieszam troszkę z wodą i wtedy aplikuje na twarz. Trzymam kilka minut nim się wyprysznicuje następnie zmywam. Jeśli chodzi o zmywanie jej z twarzy nie ma najmniejszego problemu. Świetna pasta 2 w 1 czyścik i maseczka.
Moja skóra po użyciu tej pasty jest dobrze oczyszczona, nawet resztki makijażu dobrze usuwa z twarzy. Świetnie nawilża i odżywia skórę. Nigdy nie czułam żadnego ściągnięcia nawet już po pierwszym użyciu. Nie zapycha porów. Do tego mam wrażenie, że po umyciu twarzy Aqua Mariną twarz jakby odzyskuje blask i wygląda na bardzo świeżą. Mam ogromną ochotę na pełnowymiarowe opakowanie i jak tylko skończę czyścik Let the good time roll zakupie sobie właśnie Aqua Marinę bez dwóch zdań.
| Aqua Marina - Lush |
A czy Wam zawróciła już w głowie Aqua Marina? Mieliście okazję ją testować?
Serdeczne uściski
Wasza

