Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NYC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NYC. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 lutego 2014

Moje ulubione szminki...

Witajcie!
Dzisiaj będzie post poświęcony moim ulubionym szminkom. Zapewne każda z nas je ma. Każda z nas lubi kiedy usta ładnie są podkreślone, a do tego jeszcze jak taka szminka nawilża usta to już jesteśmy w siódmym niebie. Żeby nie przedłużać pokaże Wam moje ulubione szminki|:




W tej skromnej kolekcji znalazła się:
NYC Applelicious 351
Wibo Eliksir 06
Celia nude nawilżająca pomadko-błyszczyk 2w1 602
Celia nude nawilżająca pomadko-błyszczyk 2w1 605
Revlon Colorburst, Lip Butter, Peach Parfait 025


 NYC APPLELICIOUS 351

NYC Applelicious 351


Pomadka pielęgnuje usta, nawilża je i przepięknie pachnie. Każda z pomadek ma nazwę jabłka ta której używam obecnie to 351 Caramel Apple. Do tego sam już wygląd już zachęca do jej używania jabłuszko zatopione w pomadce robi wrażenie. Lubię ją używać.  Cena to ok.Ł2.

WIBO ELIKSIR

Wibo Eliksir 06

Wibo Eliksir jak dla mnie jest genialna. Kolor matowy, delikatnie nabłyszcza usta, zapach niewyczuwalny. Ładnie utrzymuje się na ustach przez kilka godzin. Duży plus za to, że nie zbiera się w kącikach ust. Szkoda, że samo opakowanie jest takie ubogie, bo gdyby dać jej efektowniejszy wygląd to naprawdę byłaby to szminka z wyższej półki. Rewelacyjna za taką cenę mam ochotę na powiększenie swojej gamy kolorystycznej jeśli chodzi o szminki Wibo Eliksir naprawdę godna polecenia i zakupienia. Cena ok. 10zł.

CELIA NUDE NAWILŻAJĄCA POMADKA-BŁYSZCZYK 2W1 


Celia nude nawilżająca pomadka-błyszczyk 602

Celia nude nawilżająca pomadka-błyszczyk 605


Celia Nude pomadka- błyszczyk. Jedni ją kochają za kolor i za formę połączenia pomadki i błyszczyku czyli 2 w 1, a inni ją nienawidzą, za to, że potrafi się stopić lub połamać na pół. Jeśli chodzi o moją opinię to plus za eleganckie opakowanie, połączenie 2 w 1też mi nie przeszkadza wręcz przeciwnie jest to udogodnienie, do tego oba śliczne cieliste kolory u mnie 602 i 605, ładnie podkreślają i nawilżają usta. Jedno co mnie troszkę drażni w tych pomadkach to zapach i smak. Winogronowego wcale tam nie wyczuwam dla mnie jest to bardziej taki mydlany, da się przeżyć, ale gdyby była bezsmakowa to chyba jeszcze bardziej bym je kochała. Za taką cenę czyli ok.12zł warta kupienia.

REVLON COLORBURST LIP BUTTER 


Revlon Colorburst Lip Butter Peach Parfait 025

Revlonowe masełko do ust. Pamiętam rok temu podbiło serce wiele blogerek. Każda z nas chciała je mieć. Jak widać też się skusiłam, czy było warto? Oczywiście bez dwóch zdań. Szminka świetnie mknie po ustach i się rozsmarowuje. Moja jest z drobinkami rozświetlającymi dzięki czemu ładnie nabłyszcza usta. Dość długo się trzyma na ustach i ich nie przesusza. Opakowanie praktyczne, kolor nasadki jest zbliżony do koloru szminki jaki mamy w wewnątrz. Mój kolor to 025 Peach Parfait delikatna czerwień pomiędzy maliny trudno mi Wam ten kolor zidentyfikować. Gdybym miała kupić ją jeszcze raz to bez dwóch zdań bym to zrobiła. Cena tej szminki to ok.35 zł.


A czy Wy macie swoje ulubione szminki? Czekam na Wasze propozycje?
Pozdrawiam Was słonecznie i wiosennie
Wasza 

 







czwartek, 6 czerwca 2013

Czerwcowe nowości w mojej kosmetyczce

Witajcie Kochani
  W poprzednim poście było majowe, ubogie denko. Maj minął i czas pokazać co się pojawiło w mojej kosmetyczce w czerwcu. Żeby nie przedłużać pokaże Wam szybciutko zdjęcia: 


       Jak już wcześniej pisałam jestem fanką firmy Avene.


 Miałam okazję kupić w Bootsie na przecenie dwa produkty czyli żel do mycia twarzy Cleanane oraz krem z tej samej serii. Okazja była jak widać, bo za oba produkty zapłaciłam całe 5Ł. Myślałam, że może coś z datą ważności jest nie tak, że niedługo wychodzi, ale okazuje się, że ważne są jeszcze przez półtora roku. Bardzo się z nich ucieszyłam. Za punkty zebrane na karcie Boots zakupiłam sobie krem do twarzy Avene z filtrem 50+. Obiecuje, że pojawi się o tej kosmetycznej gromadce Avene oddzielny post. 
Nie mogłam się też w tym miesiącu nie pokusić o to by nie zakupić sobie jakiegoś nowego lakieru do paznokci. Miała być tylko miętka od Maybelline numer 615 o nazwie Mint For Life, ale też się trafiła okazja Sally Hansen 404 Greige Gardens za cały funcik i jak mogłam sobie tego odmówić. W Lidlu wypatrzyłam zmywacz do paznokci. Spodobał mi się gdyż ma pompkę, co ułatwi mi jego aplikację. Popróbuję, przetestuję i zdam Wam relacje. 


 Niespodzianek w tym miesiącu nie było końca. Zupełnie przez przypadek będąc w angielskim tzw. funciaku wpadłam na pomadki do ust. Wzięłam sobie Nivea Hydro Care, którą uwielbiam i nie wiem jakim sposobem trafiła do mojego koszyka szminka NYC i kredka do oczu, za obie zapłaciłam funcika, bo były w zestawie.


O tych wszystkich nowościach postaram się Wam jak najszybciej dać znać. Mam nadzieję, że będę mogła niektórych nazwać swoimi ulubieńcami czerwca.

A co trafiło do Waszych kosmetyczek w tym miesiącu? Już coś zakupiłyście czy jeszcze powstrzymujecie się od kosmetycznych zakupów? 
Życzę miłego dnia 

Przesyłam moc dobrej energii  i słoneczka