Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2014

Jesienni ulubieńcy...

Witajcie!
Przybywam dziś do Was z jesiennymi ulubieńcami. Jedni już ich znają, a drudzy być może dopiero oglądają. Nie przedłużam i zapraszam Was do lektury. 


czwartek, 3 lipca 2014

Wiosenne denko cz.1 kosmetyki na "tak"

Witajcie Kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem zdenkowanym. Chciałabym Wam przedstawić kosmetyki do których napewno wrócę lub już ponownie je kupiłam. 

PIELĘGNACJA TWARZY:
 
Avene, Lush, Saipan, Garnier

Odżywczy krem do twarzy Avene - bardzo dobry krem jeśli chodzi o odżywianie i nawilżanie skóry twarzy. Treściwy co też wspaniale spełnia się w okresie jesienno - zimowym, na lato troszkę za bogaty jak dla mnie. Powrócę do niego napewno.
Woda termalna Avene - jak do tej pory nie miałam lepszej i jak dla mnie naprawdę bardzo dobra.
Let the good times roll Lush - genialny czyścik do twarzy od Lush, bardzo dobrze peelingował twarz, ślicznie pachniał, a przede wszystkim skóra po takim oczyszczeniu naprawdę była oczyszczona i do tego nawilżona duży plus dla Lusha za ten produkt.
Algi białe- maska gumowa Saipan - cudowna maska algowa, która nie tylko nawilżała, ale i potrafiła ukoić skórę. Mam już drugie opakowanie dlatego też niedługo przygotuję dla Was o niej post.
Tonik z ekstratem z winogron Garnier - milo czasami wrócić do toniku z przed lat i dalej być z niego zadowolonym. Tani i dobry jedyny produkt z Garnier, który mnie nie zawiódł.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW:

Alterra, Kerastase, Argan Oil

 
Szampon i odżywka Alterra ( granat i aloes ) - oba produkty godne polecenia. Świetnie razem sprawdzają się w pielęgnacji włosów. Moim zdaniem cenowo bardzo przystępne, a i spełniają swoje oczekiwania.
Ampułka vita-ciment Kerastase - owszem naszpikowana chemią, ale moje włosy mimo wszystko czasami potrzebują i takiego wspomagacza. Szkoda tylko, że jest dostępna w sklepach internetowych lub na allegro, tak czy inaczej zapewne do niej jeszcze wrócę.
Argan Oil maska nawilżająca do włosów - mój hit jeśli chodzi o pielęgnację włosów. Nie dość, że mega tania, pięknie pachnie zielonym jabłuszkiem, a do tego hmmm stuprocentowe zadowolenie z nawilżenia i wygładzenia włosów.

PIELĘGNACJA CIAŁA:

Babydream, Hipp, Lady Speed Stick, Neal's Yard, Perfecta SPA

 
Emulsja do kąpieli Babydream - kupię ją jeszcze nie raz, moje ciało i przed ciążą, ale i w ciąży bardzo tą emulsję lubiło. Polecam każdemu.
Oliwka do ciała Hipp - jak dotąd najlepsza oliwka do ciała na rynku kosmetycznym, pozbawiona wszelkich dodatków chemicznych. Uwielbiam ją ja, ale i mój Synek również. 
Lady Speed Stick - to mój stały bywalec kosmetyczny, który chroni mnie od przykrego potu zawsze i wszędzie jest ze mną. Nie wiem ile opakowań już zużyłam.
Masło wygładzające Perfecta - zapach marcepanu już na dzień dobry mnie uwiódł, a samo masło i jego lekka formuła zachęca do ponownego rozsmarowania. W połączeniu z peelingiem do ciała tej firmy duet doskonały. 
Krem do rąk Neal's Yard - Krem z miodem organicznym oraz olejkiem pomarańczowym. Bardzo dobry krem do rąk szczególnie zimą rewelacyjnie otulał moje dłonie, a przy tym zapach pomarańczy. Ach i och.


To są kosmetyki do których wrócę jeszcze nie raz. To lista produktów które mnie nie zawiodły, które mogę polecić każdemu.
 A czy Wy macie takie produkty do których wracacie po każdym zdenkowaniu?
Pozdrawiam Was cieplutko 
Zapracowana Mama Małego R. 



sobota, 17 sierpnia 2013

Co się znalazło w mojej walizce wracając z Polski

Cześć Kochani!
  Dziękuje serdecznie Wszystkim za pomoc w podjęciu decyzji kupna kosmetyków w Polsce. Starałam się kupić to co chciałam i po części troszkę skorzystałam z Waszych porad, a resztę kupiłam według swojej intuicji. To co pojawiło się w mojej kosmetyczce to coś na włos, coś na twarz, coś dla ciała, coś na dłonie, coś na stopy i coś na usta.
Rozpoczynając od czubka głowy pokażę Wam co przywiozłam do pielęgnacji włosów:

Alterra szampon i odżywka z granatem i aloesem
L'biotica Biovax szampon i odzywka z olejami
Jantar wcierka do włosów i szampon Babydream
Do kosmetyczki też wskoczyły mi kosmetyki do pielęgnacji twarzy, a tutaj też same perełki:

Be beauty, Alverde, Bioderma, Rival de loop, Bioliq
O ciało też trzeba dbać dlatego też przywiozłam coś do mycia i do nawilżania

Isana, Babydream, Balea
Alverde olejek kokosowy, Balea balsam do ciała
 Skoro o ciało zadbałam to zakupiłam coś odpowiedniego do dłoni i stóp:

Wibo, Eveline, Isana, p2, Ewa Schmidt
Balea
A na osłodę kupiłam sobie jeszcze szminkę do ust Eliksir firmy Wibo

Wibo - Eliksir
Wiem, że zapewne niektóre kosmetyki są Wam już bardzo dobrze znane, ja niestety nie mam do nich takiego dostępu, więc chce je wypróbować na własnej skórze, przetestować i ocenić.

Sądzicie, że dobrego wyboru dokonałam?
Życzę Wam Kochani udanego weekendu
Tymczasem Was ściskam Wasza 



piątek, 15 marca 2013

Alterra - anti-age kapsułki pielęgnujące z wyciągiem z orchidei

 W końcu zebrałam się, żeby napisać o pielęgnujących kapsułkach z wyciągiem z orchidei firmy Alterra.




Kapsułki, które testowałam dużo wcześniej były firmy Rival de Loop i muszę przyznać, że nasze wzajemne relacje zakończyły się bardzo szybko. Mianowicie już po pierwszym razie, kiedy moja buźka była zaczerwieniona po ich stosowaniu. Jeśli chodzi o Alterrę... Hmmm jestem bardzo miło nimi zaskoczona. Jak je wkładałam w Rossmannie do koszyka to się troszkę wahałam. Kupiłam je w cenie promocyjnej. Zapłaciłam za nie ok. 4 zł. Muszę przyznać, że troszkę mnie opakowanie przekonało. Na pewno przyciągnęły mnie wzrokiem. Opakowanie jest w tonacji delikatnego różu ze zdjęciem orchidei.



W opakowaniu jest umieszczonych siedem perłowych kapsułek, które wyglądem przypominają rybki. Każda z nich to pojemność 0,38ml. Bardzo łatwe w użyciu, gdyż odrywamy ogonek i zawartość rybki przelewamy na dłoń aplikując później na oczyszczoną twarz. Zapach trudno do określenia, ale na pewno nie uprzykrzający nam stosowanie kapsułek.
 Konsekwentnie używałam ich każdego dnia przez tydzień. Kapsułki Alterry zawierają w sobie olej migdałowy, olej z pestek dzikiej róży, olej jojoba, witaminę E oraz wyciąg z orchidei. Olejek jest przezroczysty w delikatnym kolorze żółtawym. Przez pierwsze chwile na twarzy utrzymywała się tłusta warstewka, dlatego używałam ich na noc. Po kilkunastu minutach od wchłonięcia zawartości kapsułki, nakładałam krem na noc. Już po pierwszej nocy widziałam efekty kapsułki. Skóra była odżywiona i nawilżona. Po trzech następnych dniach zauważyłam gładką, miękką, delikatną w dotyku skórę twarzy. Po tygodniowej kuracji muszę przyznać, że buźka była promienna, wygładzona i nie czułam efektu ściągnięcia twarzy. Mam wrażenie, że te siedem dni to była kuracja regenerująco-pielęgnująca moją twarz, ale na pewno nie była to kuracja anti-age. Według producenta kapsułki są przeznaczone do cery dojrzałej i mają działać przeciw starzeniu się skóry, ja takich efektów nie zauważyłam. Może moje zmarszczki są za małe ( muszę się jakoś pocieszać ). Za to świetnie nawilżyły moją twarz zwłaszcza kiedy na zewnątrz jest zimno, a w wewnątrz ciepło, to ta zawartość olejów w kapsułkach zdała egzamin śpiewająco. Mimo, że kapsułki zawierają kombinację różnych olejów to nie miałam efektu zapchanej skóry. Nie uczulały, ani nie podrażniały, za co ogromny plus. Podsumowując fajny kosmetyczny gadżecik za niewielkie pieniążki.

Myślę, że jeszcze od czasu do czasu w porze jesienno-zimowej sięgnę po nie, nawet bez ceny promocyjnej. A co Wy sądzicie o kapsułkach anti-age firmy Alterra? Może już ich używałyście i macie podobne odczucia? 

Pozdrawiam serdecznie