Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loreal. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 października 2014

Loreal Caresse Nude Ingenue mój ulubiony nudziak

Witajcie!

Dzisiaj przedstawię Wam mojego ulubieńca szminkowego od Loreal. Chyba każdy ma tak, że czasami kupuje coś od niechcenia, a później raptem coś nam służy bardzo dobrze. Tak też było ze szminką Loreala. Jeszcze jak byłam duża tzn. w ciąży będąc na zakupach w koszyku przecen wygrzebałam szminkę Loreala. Brać nie brać hmmm, w końcu skusiła mnie niska cena i ją kupiłam. 
Po więcej niż miesiącu jej używania stała się moim ulubieńcem, dlaczego zaraz Wam o tym opowiem. 

Opakowanie niby klasyczne, a jakie eleganckie, a przy tym wygodnie się otwierające. Szminka świetnie się wysuwa z opakowania. Nie musimy się bać, że otworzy się w torebce, nie ma na to szans.

Loreal Caresse


piątek, 8 sierpnia 2014

Loreal Elnett Satin niezwykle dobry lakier do utrwalania fryzury...

Witajcie!

Dzisiaj będzie o moim odkryciu to prawie jak odkrycie Ameryki przez Kolumba... Wiem, że dla wielu z Was to żadne odkrycie, bo zapewne większość z Was zna już lakier do włosów firmy Loreal. Latem zawsze wyrastają mi włoski na głowie, które są jeszcze zbyt krótkie i się puszą. Chcąc je jakoś zniwelować postanowiłam kupić lakier do włosów. Na początek kupiłam wersję mniejszą gdyż chciałam ją wypróbować i zobaczyc czy moje włosy ten lakier polubią.
Czy rzeczywiście się tak stało. Zaraz o tym przeczytacie.

Loreal Elnett Satin

poniedziałek, 21 lipca 2014

Nowości kosmetyczne lipca...

Cześć Wszystkim!
Kochani moi dzisiaj pokaże Wam co zakupiłam w lipcu do swojej kosmetyczki.
Dalej trzymam się tego, że zużywam na bieżąco, a kupuje tylko to co jest mi niezbędne.
Zapraszam Was do mojej lipcowej kosmetyczki.

Nowości lipca:Veet, Sally Hansen, Garnier, Collcection, Loreal, Batiste, V05
Jeśli chodzi o kosmetyki do depilacji jestem bardzo sceptycznie nastawiona do nich. Nie wiem dlaczego, ale uległam firmie Veet i kremowi do depilacji pod prysznic. Zobaczymy czy okaże się ulubieńcem, czy go znienawidzę, bo bedzie to bubel?

Veet krem do depilacji pod prysznic
Ach Sally Hansen i słynny żel do usuwania skórek. Miałam go na swojej liście chciejstw w momencie kiedy pojadę do Polski. Ku mojejmu zaskoczeniu znalazłam go w swoim lokalnym Bootsie tylko dlatego, że wstawiona została cała szafa firmy Sally Hansen juupi!!! 

Sally Hansen

Toniki z firmy Garnier lubię. Poprzedni, który miałam był z ekstraktem z winogron, tym razem kupiłam sobie tonik, ale do cery wrażliwej bezzapachowy.

Garnier tonik Simply Essentials

Poszłam tylko zakupić mój ulubiony korektor z firmy Collection, a wróciłam i z korektorem i z pudrem Lasting Perfection.

Lasting Perfection puder i korektor

Skusiłam się też na lakier do włosów Loreal Elnett Satin. Muszę przyznać, że już po pierwszym razie nie żałuje jego zakupu. Co prawda to małe opakowanie, ale wiem, że następne będzie pełnowymiarowe.

Loreal Elnett Satin
Do torebki kupiłam też małe opakowanie suchego szamponu Batiste czasami warto mieć taką alternatywę w sytuacji awaryjnej.

Batsite
A na koniec olejki do włosów firmy V05 kupiłam je jedynie dlatego, że za 4 olejki zapłaciłam Ł1 dlatego też wzięłam dwa opakowania.

V05 olejki do włosów

Na koniec zostawiłam Wam moje skarby z Lush. Nie mogłam się oprzeć i musiałam kupić Aqua Marine, Fresh Farmacy mydełko i poprosiłam o próbkę peelingu Ocean Salt.

Aqua Marina, Ocean Salt, Fresh Farmacy

To by było na tyle z moich nowości lipcowych. Nie będę Wam obiecywać, że pojawią się bardzo szybko recenzje, bo to tylko zależy od mojego małego Szkraba i jego humoru, choć naprawdę czasami bardzo bym chciała coś naskrobać, ale niestety czas mam ograniczony. Na pierwszym miejscu moja Ptaszyna.


A co w Waszych kosmetyczkach nowego pojawiło się w lipcu?
Pozdrawiam Was z gorącej Anglii 
Mama małego Szkraba
Wasza