piątek, 10 października 2014

Loreal Caresse Nude Ingenue mój ulubiony nudziak

Witajcie!

Dzisiaj przedstawię Wam mojego ulubieńca szminkowego od Loreal. Chyba każdy ma tak, że czasami kupuje coś od niechcenia, a później raptem coś nam służy bardzo dobrze. Tak też było ze szminką Loreala. Jeszcze jak byłam duża tzn. w ciąży będąc na zakupach w koszyku przecen wygrzebałam szminkę Loreala. Brać nie brać hmmm, w końcu skusiła mnie niska cena i ją kupiłam. 
Po więcej niż miesiącu jej używania stała się moim ulubieńcem, dlaczego zaraz Wam o tym opowiem. 

Opakowanie niby klasyczne, a jakie eleganckie, a przy tym wygodnie się otwierające. Szminka świetnie się wysuwa z opakowania. Nie musimy się bać, że otworzy się w torebce, nie ma na to szans.

Loreal Caresse


 Kolor, który mnie urzekł to numer 501 o nazwie Nude Ingenue z serii Caresse. Tonacja tej szminki jest bardzo delikatna cudowny nudziak. Na ustach mało widoczny, ale...

Loreal Caresse

Loreal Caresse 501 Nude Ingenue

Loreal Caresse 501 Nude Ingenue

  Właśnie rewelacyjnie usta są nawilżone, wygładzone, a przy tym nie czuje się efektu sklejania ust, czego bardzo nie lubię. Szminka dość długo utrzymuje się na ustach. Ładnie nawilża i je nabłyszcza. Pasuje właściwie do wszystkiego i do bardzo delikatnego makijażu i do tego, gdzie oczy maja większą moc, a usta wtedy schodzą na drugi plan. Jak dla mnie uniwersalny kolor i na rano i na wieczór. Do tego zapach, lekki i miły. Przede wszystkim nie połykamy mydlanego smaku, co też zdarza się niektórym firmom produkującym szminki.
Wiem, że mogę się spotkać w komentarzach, ze to nijaki kolor jak większość nudziaków, ale czy znajdzie się ktoś kto nudziaków nawet tych delikatnych nie lubi?

Loreal Caresse

A czy Wy już mieliście tą szminkę od Loreala? 
Pozdrawiam serdecznie 
Mama małego Szkraba 
Wasza